home
text

Podróż Dwudziesta Druga

Owszem, nie byłoby to złe; gdyby się wysadziło ich planety, zburzyło miasta, spaliło księgi, a ich samych wytłukło do nogi, może udałoby się ocalić naukę miłości bliźniego, ale kto ma pociągnąć na tę krucjatę? Memnogowie? Arpetuzańczycy może? Pusty śmiech mnie chwyta, a zarazem trwoga!

(fragment Dzienników Gwiazdowych) Stanisław Lem

1 year ago

August 26, 2008
Comments
blog comments powered by Disqus